Antyspam
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
komentowane oceniane czytane

Ciągnie mnie do straży, jak wilka do lasu

ponad rok temu    21.06.2015
Joanna Miśkowiak
komentarzy 1 ocen 2 / 100%
A A A
 fot. Joanna Miśkowiak

- Do tej pory jak słyszę strażacką syrenę, to chciałbym wstać i przyłączyć się do akcji gaśniczej. Ciągnie mnie do tego, jak wilka do lasu - mówi Władysław Kasprowiak z Gościejewic - wielokrotnie odznaczany strażak ochotnik, który od 2005 roku wspiera miejscową jednostkę jako członek honorowy, a w tym tygodniu obchodził 80 urodziny.

Pochodzi z Wydaw niedaleko Ponieca, ale na terenie gminy Bojanowo mieszka od 1951 roku. W miejscowym majątku rolnym zaczął się uczyć zawodu kowala. Najpierw, przez 10 lat zajmował się podkuwaniem koni, a później zdobył uprawnienia do prowadzenia różnego rodzaju maszyn rolniczych.

- Gdy zaczynałem pracę, to kowal i stelmach to byli podstawowi ludzie w gospodarstwie, bo wszystko się wykonywało przy pomocy wozów zaprzęgniętych w konie. Później przyszła mechanizacja i trzeba było się do tego dostosować - wspomina Władysław Kasprowiak, który w miejscowym państwowym gospodarstwie rolnym pracował przez 40 lat. - Praca była ciężka, ale zarobiło się wystarczająco. Gdy jednak natrafiła się okazja, że mogłem przejść na emeryturę, zrobiłem to - przyznaje.

Znacznie więcej czasu Kasprowiak poświęcił na działalność w Ochotniczej Straży Pożarnej, do której należy od 60 lat. W jej szeregi wstąpił w 1956 roku. Kolejne 15 lat obsługiwał motopompę, a 35 był naczelnikiem jednostki. Przez ten czas za swoją działalność otrzymał różne medale i odznaczenia.

Wychował wiele pokoleń strażackich, a niektórzy jego podopieczni pełnią dziś ważne funkcje w Państwowej Straży Pożarnej na terenie całego kraju.

- Nasza jednostka na początku była strażą zakładową i to były bardzo fajne lata. Jak jechaliśmy na zawody, to nigdy chętnych nie brakowało. Nawet trzeba było wybierać, a dzisiaj jest z tym problem - opowiada Kasprowiak.

Z pracy na rzecz straży zrezygnował ze względu na stan zdrowia. Mimo to nadal interesuje się funkcjonowaniem OSP i jeśli trzeba służy radą i pomocą.

- Gdybym mógł chętnie poszedł bym patrzeć co robią, jak ćwiczą. Ciągnie mnie do straży jak wilka do lasu. Najwięcej, jak usłyszę syrenę. Nadal mam instynkt strażaka i chciałbym pobiec do akcji - zaznacza przy okazji opowiadając szczegóły największych akcji pożarniczych, w których brał udział.
 

+ 2 głosów: 2 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (1)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Gościejewice
ponad rok temu 1
Świetnie Pan wygląda! Pozdrawiam!
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji